Aktualności

Pielgrzymka Rodziny Szkół im. Jana Pawła II do Częstochowy

PROMIENIOWANIE OJCOSTWA


   To już 18 pielgrzymka Rodziny Szkół Jana Pawła II. Ponad 14 tysięcy młodych osób z około 300 placówek z całego, nie tylko z kraju ale i zBiałorusi dziękowało za wybór przed 40 laty kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową. Tegoroczne spotkanie odbywało się 11 października pod hasłem Dnia Papieskiego „Promieniowanie ojcostwa”.
   Wśród tak dużej grupy byliśmy i my – młodzież ze Szkoły Podstawowej w Starych Kobiałkach. Nasza grupa liczyła 57 osób razem z Pocztem Sztandarowym i opiekunami; p. Wiolettą Sokołowską, p. Elżbietą Dadacz, p. Krystyną Konieczną i p. Bożeną Szmigiel.
   Po wielogodzinnej jeździe na miejsce dotarliśmy na godz. 9.40. Pierwsze kroki skierowaliśmy do Matki Bożej, przed Jej Cudowny Obraz. To tu każdy z nas mógł osobiście podziękować za dotychczasową opiekę i wypraszane łaski a także prosić o potrzebne łaski na ten trudny i wymagający rok nauki szkolnej przed ważnymi dla nas egzaminami. To Jej zawierzaliśmy siebie i nasze rodziny. Centrum wydarzeń tego dnia miało miejsce na błoniach. To tu tuż przed rozpoczęciem Mszy św. wypuściliśmy 300 biało – żółtych balonów jako znak uniesienia naszych młodych serc do nieba, by jak Jan Paweł II być świętym. Do balonów przyczepiliśmy własnoręcznie napisane listy do św. Jana Pawła II. To był fantastyczny widok.
   Następnie uczestniczyliśmy we Mszy św. pod przewodnictwem Aba Mieczysława Mokrzyckiego ze Lwowa, świadka życia Papieża z Polski. Arcybiskup podkreślił w homilii, że Jan Paweł II był ojcem zwłaszcza dla młodych ludzi, o których bardzo się troszczył, ale którym stawiał trudne zadania; „Uczył życia na skróty, ale według porządku i harmonii, jaka wyszła z zamysłu Stwórcy. Uczył życia w odpowiedzialności za siebie i za innych, a takie życie odrzuca postawę egoistycznego pragnienia i działania, by zaspokoić swoje życiowe marzenia. Dzisiaj dla wielu młodych Jan Paweł II to postać historyczna, którą wciąż poznają; „Chciał występować na scenie, ale od Boga dostał powołanie. Był kochającym człowiekiem, myślał o innych, starał się ich zrozumieć. Bardzo dobrze reprezentował nasz kraj. Był patriotą. Mówił, że nie trzeba się poddawać ani w nauce , ani w dążeniu do celu, w niczym, bo w ten sposób tworzy się siebie i swoją Ojczyznę” – podkreślił Abp Mokrzycki.
   Częstochowskie błonia opuściliśmy około godz. 14.00. Była też chwila na odpoczynek, niektórzy mogli zakupić sobie pamiątki. Zmęczeni, ale jakże radośni i pełni energii powróciliśmy wieczorem do swoich domów.

Historia mego ojca we mnie.
Początek ginie w mroku mojej dziecięcej duszy
długo zanim się zacznie wędrówka
za śladami jego obecności.
Jakże bardzo cię kocham, mój ojcze,
ojcze, zrodzony w mej duszy,
Ojcze, który we mnie się urodziłeś, by mnie ocalić-
Ojcze mój, ja walczę o ciebie. Bądź ty we mnie, jak ja chcę być w tobie.

Ucz. klas III Gim.